Wypadek wytrąca z równowagi każdego. Zaskoczenie, ból i przeczucie, że to jest dopiero początek kłopotów. Właściwie nie wiadomo jak się do takiej sytuacji przygotować i czy w ogóle jest to możliwe. Z jednej strony pustka w głowie, a z drugiej niepokojąca świadomość, że należy coś zrobić, a upływający czas nie poprawia naszej sytuacji.
Specjalnie dla Państwa (na wszelki wypadek) stworzyliśmy poradnik poszkodowanego. Zebraliśmy w nim nasze wieloletnie doświadczenia z pracy z osobami, które uczestniczyły w różnych nieszczęśliwych zdarzeniach.
Problemy z samochodem
Kolizja - w zasadzie mieliśmy szczęście – nikomu nic się nie stało - pogotowie nie było potrzebne, ale samochód nie wygląda najlepiej. Przede wszystkim trzeba udokumentować zdarzenie. Najbezpieczniej wezwać policję, ale jeżeli zdecydowaliśmy się na ugodowe załatwienie sprawy ze sprawcą wypadku, należy dopilnować, aby zostało sporządzone oświadczenie, w którym przyznaje się on do spowodowania kolizji. Sprawdźmy, czy wpisał swoje dane, a w szczególności firmę ubezpieczeniową.
Kradzież samochodu - oczywiście niezwłocznie powiadamiamy policję i towarzystwo ubezpieczeniowe, z którym mamy zawartą polisę AC. Do nas należy zabezpieczenie dokumentów i kluczyków pojazdu, które zostały wykazane przy zawieraniu umowy ubezpieczenia.
Bez względu na rodzaj zdarzenia poszkodowany musi samodzielnie zgłosić szkodę rzeczową do ubezpieczyciela, ponieważ konieczne będzie podanie szczegółowych informacji dotyczących przebiegu zdarzenia oraz innych danych związanych z samym pojazdem.
Przede wszystkim zbieramy dokumenty.
W zależności od rodzaju sprawy konieczne mogą się okazać różne, dlatego najlepiej posiadać komplet dokumentacji szkodowej:
- Kalkulację naprawy towarzystwa ubezpieczeniowego
- Wycenę wartości pojazdu towarzystwa ubezpieczeniowego (przed i po szkodzie)
- Korespondencję z towarzystwem ubezpieczeniowym, a przede wszystkim decyzję o odmowie lub wypłacie odszkodowania
- Ogólne warunki ubezpieczenia autocasco (ważne na dzień szkody)
- Opinię biegłych lub rzeczoznawców samochodowych wykonanych na zlecenia towarzystwa ubezpieczeniowego
- Protokół oględzin pojazdu
- Dokumentację fotograficzną
- Wszelkie faktury związane z naprawą samochodu, holowaniem i parkowaniem
- Opinie niezależnych rzeczoznawców samochodowych wykonane na zlecenie poszkodowanego
- Dowód rejestracyjny
- Kartę pojazdu
- Umowę kupna – sprzedaży
- Informacje o wyposażeniu dodatkowym pojazdu
- Inne dokumenty właściwe ze względu na charakter sprawy, jeżeli jest ona w jakiś sposób nietypowa
Dalsze postępowanie uzależnione jest od decyzji firmy ubezpieczeniowej – doświadczenie mówi, iż każdą warto skonsultować i sprawdzić wysokość przyznanego odszkodowania pod kątem zasadności ustalenia szkody całkowitej czy też kosztów naprawy oszacowanych przez ubezpieczyciela lub też przeanalizować powody decyzji odmownej. Praktyka również podpowiada, iż uzyskanie rzetelnie wyliczonego odszkodowania możliwe jest tylko na drodze postępowania sądowego, a ze względu na specyfikę sprawy – zakres niezbędnej wiedzy, oprócz prawniczej, również technicznej – jej prowadzenie warto powierzyć specjalistycznej kancelarii.
Osoba poszkodowana w wypadku
Niestety wskutek wypadku doszło do uszkodzenia ciała. Towarzystwo ubezpieczeniowe sprawcy zdarzenia ma obowiązek pokryć wszelkie koszty, które poszkodowany poniósł w związku z leczeniem i powrotem do zdrowia. Możemy starać się o stosowną rentę stałą lub tymczasową, jeżeli w wyniku odniesionych obrażeń utraciliśmy zdolność do pracy zarobkowej, zwiększyły się nasze potrzeby np. ze względu na długotrwały specjalistyczny proces leczenia, wymaganą dietę żywieniową itp. Ubezpieczyciel zwróci nam również koszty opieki osób trzecich, jeżeli była ona konieczna, bo stan fizyczny, w jakim się znaleźliśmy, uniemożliwił nam samodzielną egzystencję. Ciężkie obrażenia ciała to czasami potrzeba wózka inwalidzkiego, protez, przygotowania do innego zawodu, wielu drogich konsultacji lekarskich – zakład ubezpieczeń zwróci nam w zasadzie wszystko, co wydaliśmy w związku z dochodzeniem do zdrowia – warunek jest jeden – leczymy się i gromadzimy dokumentację. Podstawowym obowiązkiem poszkodowanego jest minimalizowanie skutków szkody, dlatego pieniądze wydane na proces leczenia nie przepadną, ale wszelkie wydatki musimy uwiarygodnić, czyli zbieramy faktury, rachunki, pokwitowania. Pamiętajmy o jednym: jeżeli chcemy skorzystać z płatnej pomocy medycznej, sprawdźmy, czy jest ona również oferowana przez publiczną służbę zdrowia. Najczęstszą przeszkodą w skorzystaniu z bezpłatnej opieki lekarskiej jest długi czas oczekiwania, dlatego koniecznie zaopatrzmy się w stosowne zaświadczenie (np. o terminie rehabilitacji), które zdecydowanie ułatwi zwrot poniesionych kosztów.
Ale niezbędna dokumentacja to również albo przede wszystkim udokumentowany proces naszego leczenia, czyli:
- Karty informacyjne leczenia szpitalnego
- Historia choroby
- Zaświadczenia o przebytych bądź planowanych zabiegach, operacjach
- Skierowania na specjalistyczne badania, konsultacje
- Wyniki przeprowadzonych badań
- Zaświadczenia o stanie zdrowia
- Zaświadczenia o przebytych rehabilitacjach
Wszystko systematycznie zbieramy a komplet przechowujemy w myśl mądrej zasady, że nigdy nie wiadomo, co się może przydać.
Kolejna ważna uwaga: nie lekceważmy żadnych symptomów ze strony naszego organizmu – każdy nietypowy objaw, ból, którego wcześniej nie doświadczaliśmy warto skonsultować z lekarzem. Medycyna wymienia co najmniej kilka typów urazów, które w początkowej fazie nie dają żadnych lub nieznaczne sygnały, ale ich konsekwencje mogą być różne. Natomiast długotrwały nierozpoznany proces chorobowy może spowodować, iż w przyszłości trudno będzie go powiązać z zaistniałym kiedyś zdarzeniem.
Podobnie rzecz się ma z wypadkiem,w którym na pozór nic się nie stało. Nie ulegajmy złudzeniu, że nic nam nie dolega – to podstawowy błąd, który może mieć fatalne skutki zarówno dla naszego zdrowia, jak i dla sprawy odszkodowawczej. Lepiej przebadać się i mieć zaświadczenie o udzielonej pomocy medycznej bezpośrednio po zdarzeniu. Przedawnienie roszczeń o naprawienie szkody spowodowanej wypadkiem komunikacyjnym to, w zależności od zdarzenia, okres od kilku do kilkunastu lat, dlatego jeżeli skutki urazu zaczniemy odczuwać dopiero po kilku latach warto mieć dowód, że ich oznaki pojawiły się znacznie wcześniej.
Pamiętajmy również o rzeczach, przedmiotach i odzieży zniszczonej podczas wypadku. Zachowajmy je do wglądu dla likwidatora, a idealnym rozwiązaniem byłoby posiadanie paragonów zakupu. Zaświadczenie o utraconych zarobkach i innych składnikach dochodu powinniśmy bez kłopotu uzyskać w zakładzie pracy.
Aby nasza dokumentacja szkodowa była kompletna potrzebna jest nam jeszcze notatka urzędowa z miejsca zdarzenia. Policja, na podstawie wykonanych czynności służbowych, wskazała w niej winnego wypadku oraz firmę ubezpieczeniową, w której wykupił on polisę od odpowiedzialności cywilnej – to ten podmiot będzie naprawiał wszelkie uczynione nam szkody. Jeżeli skutki zdarzenia są znaczne może dojść do procesu karnego przeciwko sprawcy zdarzenia. Jako poszkodowani mamy prawo do uczestnictwa w nim w charakterze oskarżyciela posiłkowego – skorzystajmy z tego ! Dzięki temu, oprócz wiedzy, na jakim etapie znajduje się przewód sądowy, będziemy w posiadaniu wyroku kończącego sprawę (czasami niezbędnego dla dalszego postępowania odszkodowawczego), mamy swobodny wgląd w akta sprawy, w tym w bardzo ważne opinie biegłych. Niestety uczestnictwo w charakterze świadka lub pokrzywdzonego nie daje nam tych możliwości.
Najistotniejszym elementem odszkodowania (w sensie finansowym) jest zadośćuczynienie za doznaną krzywdę. Sformułowanie i sprecyzowanie roszczenia obejmującego wszelkie aspekty szkody nie jest proste. Z pewnością musi zostać dokonane w formie pisemnej, z potwierdzeniem przyjęcia przez zakład ubezpieczeń zgłoszenia. W przeciwnym wypadku możemy mieć kłopoty z uzyskaniem odsetek, jeżeli ubezpieczyciel będzie bez uzasadnienia zwlekał z wypłatą odszkodowania. Sama wysokość roszczenia jest uzależniona od tak wielu czynników (procentowy uszczerbek na zdrowiu, rokowania na przyszłość, wiek poszkodowanego, jego zawód itp.), iż lepiej zasięgnąć fachowej porady lub skorzystać z usług profesjonalnej firmy, aby nie skomplikować jeszcze bardziej tego, co samo w sobie nie jest proste.
Jeżeli zdecydowaliśmy się na samodzielną przeprawę z zakładem ubezpieczeń, jedno może nas spotkać z całą pewnością: propozycja ugody w zamian za szybkie załatwienie sprawy. Nie spieszmy się z jej podpisaniem. Pamiętajmy, że praktycznie zamyka ona dalsze postępowanie a jej podważenie jest niezwykle trudne. Przykrych i bolesnych obrażeń ciała możemy doznać nie tylko w wyniku wypadku komunikacyjnego; zasadzki czyhają na nas na oblodzonych i nieodśnieżonych chodnikach, nienaprawionych schodach, uszkodzonych nawierzchniach. Materiał dowodowy w postaci dokumentacji medycznej oraz uwiarygodnionych kosztów leczenia pozostaje taki sam, jak w przypadku zdarzenia komunikacyjnego. Natomiast okoliczności, w których doszło do zdarzenia, wymuszają na nas inne postępowanie. Gdy ulegliśmy wypadkowi w miejscu publicznym, nie wahajmy się wezwać choćby straży miejskiej. Jeżeli jest to niemożliwe zadbajmy o dane świadków, sfotografujmy miejsce upadku, poinformujmy o zaistniałym zajściu właściciela posesji – istotne jest bowiem, by zdarzenie zostało odnotowane. Niemały natomiast problem może stanowić próba ustalenia właściciela terenu, a jest to konieczne, ponieważ do niego skierujemy nasze roszczenie. Do wyboru mamy spółdzielnie bądź wspólnoty mieszkaniowe, osoby prywatne lub gminy. Jeśli zobowiązanym do naprawienia szkody okaże się gmina, zazwyczaj reprezentuje ją wyspecjalizowana kancelaria – nie łudźmy się – są świetnie przygotowani, aby oddalić nasze żądania i bardzo często im się to udaje, choćby dlatego, że potrafią w nieskończoność przeciągać postępowanie, na które poszkodowany nie ma czasu, traci cierpliwość i ochotę. Zdecydowanie lepiej powierzyć sprawę fachowcom.
Śmierć poszkodowanego
Stało się to najgorsze – wskutek wypadku komunikacyjnego straciliśmy kogoś najbliższego.
Bez wątpienia zakład ubezpieczeń powinien nam zwrócić poniesione koszty pogrzebu, nagrobka, odzieży żałobnej, stosownego przyjęcia tzw. stypy, ale i w tym wypadku musimy okazać się rachunkami oraz fakturami.
Dalsze postępowanie zależy od sytuacji, w jakiej znaleźli się członkowie rodziny zmarłego. Niezmiernie ważne jest jaka była pozycja materialna zmarłego, status zawodowy, możliwości zarobkowania. Wyjaśnienie tych kwestii pozwoli odpowiedzieć na pytanie czy możemy ubiegać się o rentę dla uprawnionych członków rodziny, odszkodowanie z tytułu znacznego pogorszenia się sytuacji materialnej najbliższych członków rodziny zmarłego, czy też od niedawna o zadośćuczynienie za śmierć osoby najbliższej. I znów, jak w innych przypadkach, określenie wysokości odszkodowania, a jakie możemy się starać, jest niezwykle trudne, uzależnione od zbyt wielu indywidualnych czynników, aby możliwa była prosta podpowiedź. Dlatego warto zasięgnąć rady prawnika, doświadczonego w prowadzeniu spraw odszkodowawczych, ponieważ pochopne podanie wysokości żądanej kwoty może zamknąć drogę dalszego dochodzenia odszkodowania na drodze sądowej.
Cokolwiek się stanie, przede wszystkim nie wpadajmy w panikę. Zacznijmy od ustalenia tego, co jest najważniejsze i najpilniejsze a co może poczekać. Pomimo korzystnych zmian w kodeksie cywilnym, rosnącej świadomości własnych praw, w dalszym ciągu nasza sytuacja w starciu z ubezpieczycielem nie należy do najłatwiejszych. Dlatego należy się zastanowić czy nie warto skorzystać z profesjonalnej usługi. Z pewnością rzetelny przedstawiciel naszych interesów, to zdecydowanie mniej problemów. Ale nie podejmujmy pochopnych decyzji. Przed podpisaniem umowy przyjrzyjmy się firmie, która oferuje swoją pomoc. Wejdź na nasze forum, skorzystaj z porady, zadaj wszelkie nurtujące Cię pytania, sprawdź co na interesujący Cię temat mówią inni – wykorzystaj ich wiedzę!