Małgorzata L. wracając z zakupów upadła na oblodzonych schodach łączących dwie dzielnice miasta. Z pomocą przypadkowych świadków zdarzenia dotarła do Oddziału Ratunkowego miejscowego Szpitala, gdzie po wstępnych badaniach okazało, że na skutek wypadku doznała złamania kości stawu skokowego. W związku z doznanymi urazami Małgorzata L. zmuszona była poddać się długotrwałemu leczeniu i rehabilitacji w związku z czym przez pięć miesięcy przebywała na zwolnieniu chorobowym. W międzyczasie Małgorzata L. zwróciła się do Gminy tj. właściciela a jednocześnie zarządcy miejsca zdarzenia, o wypłatę zadośćuczynienia, które zrekompensowało by jej chociaż w części cierpienia jakich doznała na skutek ewidentnych zaniedbań właściciela miejsca upadku. Gmina do której bezwzględnie należało utrzymywanie miejsca upadku w należytym porządku, odmówiła wypłaty odszkodowania, obarczając winą za upadek wyłącznie poszkodowaną, która jej zdaniem upadła ponieważ nie zachowała należytej ostrożności w czasie schodzenia po śliskich schodach. Małgorzata L. zwróciła się o pomoc do Kancelarii, która niezwłocznie skierowała sprawę do Sądu. Sąd nie tylko zasądził Marzenie L. stosowne zadośćuczynienie w kwocie 7000 zł, ale także cześć utraconych zarobków na skutek zwolnienia chorobowego, oraz poniesione przez poszkodowaną koszty leczenia.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|






